I minął mi kolejny rok


Skończyłam wczoraj 24 lata. 
Jak się z tym czuje? Nie najlepiej, nie najgorzej. Z jednej strony minął mi kolejny rok, jestem coraz starsza, a z drugiej czuję, że niewiele jeszcze zrobiłam i mogłabym przeżyć ten rok trochę bardziej ambitnie.
Spędziłam dwa dni w gronie znajomych i przyjaciół opijając ten mój sukces dotrwania do kolejnych urodzin. Wygadałam, wyśmiałam się i spędziłam bardzo miło i sympatycznie ten czas. Znajomi mają mnie chyba za małego alkoholika, bo zapas wina mam teraz na co najmniej dwa miesiące. Ale trafili w gust, więc nie ma co narzekać :D

Z okazji urodzin coraz bardziej zastanawiam się nad zmianą pracy, bo w swojej obecnej bardziej się męczę niż czuje swobodnie, ale obiecałam sobie, że daje sobie jeszcze miesiąc i zobaczę co dalej.

No i tradycyjnie, znowu się zawiodłam myśląc, że chociaż moje urodziny zmobilizują pewną osobę do odezwania się do mnie. Ale jak widać - wciąż jestem naiwna i nie mam zielonego pojęcia dlaczego tak bardzo siedzi mi w głowie.

A z racji urodzin życzę sama sobie więcej odwagi i szybkości podejmowania decyzji. I może stanowczości. I pewnie miliona innych rzeczy, ale dobrze by było jakby chociaż te się spełniły.

Po dwóch dniach świętowania uciekam do pracy, trzymajcie kciuki abym tam nie zwariowała!

Komentarze

  1. SPEŁNIENIA MARZEŃ!<3 aby wszystkie życzenia urodzinowe się spełniły! Mnie 24 śmignęło w marcu, myśl o zbliżającej 25 mnie przeraża, gdzie te piękne czasy dzieciństwa!
    Ja też będę zmieniać pracę niedługo, chciałabym w końcu znaleźć coś w zawodzie na stałe, a nie kolejną "przejściówkę".

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego najlepszego :D. Jak masz taki zapas wina to wpadam z ciastem :D hahah.
    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  3. Spóźnione życzenia: zdrowie, szczęścia, cudownych przyjaciół, zmiany pracy na lepszą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. spóźnionego wszystkiego najlepszego rówieśniczko! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz