wtorek, 6 czerwca 2017

Hello June - be good, please!


Czasem się zastanawiam ile jeszcze procent pecha z całego mojego życia został mi do wykorzystania. Przy takiej częstotliwości występowania jego w mojej egzystencji obstawiam, że niedługo limit się wyczerpie i będę żyć długo i szczęśliwie. Taa, jasne.
Po raz kolejny przeliczyłam się jeśli chodzi o relacje damsko-męskie. Cóż, jak to się mówi, nie ten to następny. Szkoda, bo naprawdę go lubiłam i miałam cichą nadzieję, że uda się nam do siebie dotrzeć w ten fajny, kumpelski sposób, a późnej sprawy potoczą się na dobre tory. W każdym razie nic z tego nie wyszło, delikwent chyba nie bardzo był skory do rozmów, a mnie męczyło już wieczne pisanie i proszenie się o spotkanie.

W pracy też nie najlepiej. Póki co brak mi motywacji na podejmowanie jakichkolwiek decyzji. Także trwam sobie w takim nie wiadomo czym i czekam, aż coś się zmieni.

Idę zagryźć to czekoladą, bo to przecież lekarstwo na wszystko!
Udostępnij ten wpis

12 komentarzy :

  1. Kochana, nic na siłę. Nie ma co się uganiać za facetem, przyjdzie odpowiedni moment to i druga połówka się pojawi :) A w pracy chyba taki ciężki czas jest, bo mam podobnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah, ja to wszystko wiem.. sama jestem mistrzem w mówieniu tak innym.. Jednak ostatnio jest mi wyjątkowo źle z tego powodu, więc tak normalnie, po kobiecemu, muszę sobie pomarudzić :)

      Usuń
  2. No i masz rację, nie ten to inny. Na siłę nie ma co ciągnąć, a tym bardziej prosić o spotkania. Nie ma sensu tracić sił na takiego delikwenta...
    Mam nadzieję, że czekolada chociaż trochę pomogła.
    A i że w pracy coś się zmieni na lepsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekolada zawsze pomaga! Dzisiaj obudziłam się już w trochę lepszym humorze, ale wciąż mi trochę smutno :) Jednak wiem, że niedługo mi przejdzie :)

      Usuń
  3. Takie zawody na ludziach zawsze bolą, ale może lepiej że wyszło tak a nie inaczej. Gorzej by było, jakbyś była jeszcze bardziej zaangażowana.
    Czekolada dobra na wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zycie jest zaskakujące :)
    Widocznie nie był Ci pisany, może ten właściwy czai się gdzieś na horyzoncie i czeka na dobry moment :)

    Lenistwo niedzielne po imprezie jak najbardziej wskazane :)
    Ja tez sie staje mała fanką Piratów także piątka! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, skoro tak się zachował to kompletnie na Ciebie nie zasługiwał, nie ma się co przejmować. Swoją drogą musimy się zgadać na jakieś dłuższe pogaduchy, bo ostatnio coś kiepsko nam to idzie, nu nu!

    Jak dobrze, że obie możemy jeść tony czekolady i nie przytyjemy ani grama :D Buźka do góry! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że nie wyszło, ale nie ma co się załamywać. Życie pisze nam wiele scenariuszy - tych dobrych i tych złych. Mam nadzieję, że w końcu wpadniesz na tego jedynego :3
    Oj czekolada jest niezastąpiona! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej! melduję się na innym stanowisku - bardziej publicznym. Wszystkie wyjaśnienia w pierwszym wpisie :)

    Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję <3 to cudowne, że zawsze mogę liczyć na Twoje wsparcie, cokolwiek bym nie zdecydowała :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj znam i bardzo mnie to cieszy :D Przypominam o dzisiejszych pogaduchach, będę czekać :D

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.