...


Brak motywacji zastąpił mi brak czasu na odpoczynek. Od pewnego czasu wskoczyłam na wyższe obroty, nie do końca na własne życzenie, ale przynajmniej oderwałam się trochę od monotonii.
Częściej bywałam w pracy, a tam jak zwykle miałam bardzo dużo do zrobienia.

Aktualnie jestem tak bardzo zmęczona, że najchętniej przespałabym trzy dni. Ale nie mogę! Do piątku jestem codziennie w pracy, a w weekend już wesele mojej koleżanki z pracy.
Dzisiaj uświadomiłam sobie, że najbliższy całkowicie wolny dzień od wszystkiego będzie mieć dopiero DWUNASTEGO lipca. Trzymajcie za mnie kciuki abym dożyła do tego czasu, bo jeszcze pod drodze czeka mnie wyjazd do Poznania.

A wczoraj spotkałam przez przypadek pana z postów poniżej. Wyraźnie dałam mu do zrozumienia, że niekoniecznie podoba mi się jego zachowanie. W każdym razie na nic się nie nastawiam, jak się odezwie to się odezwie, a jak nie to przecież nic mnie to nie obchodzi! :)

Komentarze

  1. to dużo siły życzę i wytrwałości ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Często tak jest, że życie samo podkręca nam obroty na najwyższy poziom. Mam nadzieję, że na weselu będziesz się dobrze bawić i dotrwasz do tego 12 lipca.

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam to, ja cały czerwiec miałam taki ciężki, a teraz ze stresem czekam na grafik lipcowy, bo boję się, że będzie tak samo do dupy xD
    Olej go, nie jest wart Ciebie! Skoro nie umie się zachować jak trzeba to niech spada na bambus.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z facetami tak właśnie trzeba ;p Oni lubią gonić króliczki, nie je łapać :D
    Wow, dopiero za pół miesiąca czasu będziesz miała dzień odpoczynku. Ja nie dałabym rady tak żyć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieje, że czas w pracy będzie Tobie mijał szybko i spokojnie ;) A urlop od kiedy? :> jutro już 1 lipiec :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urlop dopiero w połowie sierpnia :(

      Usuń
  6. Jestem ciekawa jak tam dalej się powiedzie z tym panem, eh. Nie lubię jak faceci tak pogrywają. To nic tylko życzyć wytrwałości do urlopu!
    Udanego wesela :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dasz radę! Już nie raz dawałaś więc teraz nie może być inaczej :D Ja marzę o dłuższym urlopie, ale na razie się nie zapowiada, nie jesteś sama :D

    Niech się buja, nawet nie wie jak bardzo dużo stracił! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że ma się bujać :D Ale jak się odezwie to nie pogardzę rozmową :P

      p.s Mam dla Ciebie newsa! Ale to musimy się zgadać na fejsie :D

      Usuń
    2. Ooo to dzisiaj wieczorem będę obecna! :D

      Kurcze, nie wiedziałam, że jestes takim ekspertem w szukaniu ebooków! muszę znaleźć tą listę, której nie umiałam znaleźć i Ci podrzucić :D

      Usuń
  8. Dasz radę ! Dużo siły Ci zyczę, bo na pewno Ci się przyda :)
    Dobrze, że masz taki stosunek do tego pana i się nie przejmujesz tylko neutralnie do tego podchodzisz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam nadzieję, że dajesz jakoś radę i nie jesteś wykończona pod każdym względem. Do 12 lipca coraz bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dasz radę, upragniony 12 lipca już bardzo niedługo :) Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzymam zatem kciuki, żebyś wytrwała! :) Baw się dobrze na weselu!

    OdpowiedzUsuń
  12. jestem tutaj pierwszy raz chyba iii bardzo mi się tutaj podoba! <3
    odpoczywaj chociaż w nocy, wyłącz mózg na chwilkę, a czas jakoś minie. ja przed ciążą miałam 14dniowe maratony w pracy i jakoś dawałam radę, więc Ty na pewno też dasz! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ps. dodałam do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie ma co na siłę trzymać znajomości i podoba mi się Twoja postawa! "Odezwie się to się odezwie, nie to nie" :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz