sobota, 15 kwietnia 2017

Kwiecień plecień


Wróciłam cała i zdrowa, przeżyłam lot samolotem w dwie strony, zjadłam dużo dobrego jedzenia i wyniosłam całkiem sporą wiedzę, którą teraz mogę przekazywać dalej. I to tyle, jeśli chodzi o pozytywy tej całej mojej wyprawy.
Już pierwszego dnia okazało się, że Francję to my zobaczymy, ale tylko na mapie. Docelowym miejscem naszej wyprawy było Rancho znajdujące się w Belgii. Ot taki mały szczegół, o którym przecież nie warto wspominać, prawda? Co z tego, że ubezpieczenie miałam do Francji, co z tego, że cała moja zawartość walizki przygotowana była na pogodę we Francji i tak dalej i tak dalej. Dodatkowo jako jedyne nie dostałyśmy rzeczy do testowania, bo osoba, która to wszystko organizowała u nas w Polsce za późno wysłała nasze rozmiary, nie miałyśmy rzeczy na jazdę konną, bo 'nie będziemy jeździć, nie bierzcie sprzętu' i tak w sumie ze wszystkim. A wytłumaczenie tej osoby? 'Ja nic nie wiedziałam, nikt mi nic nie napisał, nie moja wina'. Także no.. Organizacyjnie wszystko siadło już pierwszego dnia i ciągnęło się przez resztę kolejnych. Ale przynajmniej zintegrowałam się z resztą dziewczyn i same sobie poprawiałyśmy nawzajem humory.

Dodatkowo ostatnio dopadła mnie huśtawka emocji - raz tryskam energią i kochałabym cały świat a za chwile mam ochotę nie wychodzić spod kołdry na dłużej niż droga łóżko-lodówka-łóżko.

Pogoda też nie zachęca do czegokolwiek, kilka dni słonecznych zamieniło się w ciągły deszcz i wichury. Wiosno, gdzie jesteś?!

Korzystając z okazji życzę Wam zdrowych i pogodnych Świąt Wielkiej Nocy, przeżytych w rodzinnym gronie bez kłótni, a w spokojnej atmosferze. Bogatego zająca i niezbyt mokrego dyngusa, bo pogoda zrobiła już swoje w tej kwestii :)
Udostępnij ten wpis

7 komentarzy :

  1. taka huśtawka zdecydowanie dopadła i mnie :( Wyjazdu zazdroszczę:)
    Wesołych Świąt:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety pogoda na święta nas nie rozpieszcza.
    Pozdrawiam! <3

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepsza wymówka - ja nic nie wiedziałam, radźcie sobie sami. Dobrze chociaż, że miałaś odpowiednie towarzystwo.
    Wesołych kochana! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że organizacja tego wyjazdu to była totalna klapa. Takie rzeczy nie powinno mieć miejsca.
    Pogoda istnie kwietniowa. U mnie śnieg sypie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że tak wyszło z organizacją wyjazdu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ważne, że się zintegrowałyście :) Chociaż tej organizacji to szkoda, ale niestety w życiu bywają takie rozczarowania...

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście pogoda ostatnia nie najlepsza.
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.