środa, 28 września 2016

Hello Autumn


Kilka słonecznych dni znowu zamieniło się w deszczowe i zimne wieczory. I zupełnie mi to nie przeszkadza! Serio, lubię jesień. Lubię kiedy pada, kiedy staje się tak szaro. Wtedy bez wyrzutów sumienia siedzę pod kocem, czytam kolejną książkę i piję gorącą herbatę/kakao.

Moje postanowienie, że nie dam się jesiennej depresji wychodzi mi w miarę dobrze. Dzień po tym jak sobie to postanowiłam dowiedziałam się jednej rzeczy, która pogorszyła mój nastrój w mgnieniu oka. Okazało się, że mój były facet zaczął spotykać się z .. moją kierowniczką. Pech chciał, że wszyscy ze sobą wciąż pracujemy. Teoretycznie nie powinno mnie to ruszać, w końcu to ja zadecydowałam o zakończeniu naszego związku. Po prostu nie wiem jak dam radę pracować razem z moją kierowniczką wiedząc to co wiem. Czas pokaże.

Moja Mama chyba przejęła się tym bardziej ode mnie (na początku mnie ruszyło, teraz już mi lepiej!) i stwierdziła, że łatwiej będzie mi to wszystko przetrawić w nowych ciuchach i butach. Także, dzięki Mamo za uzupełnienie mojej jesiennej garderoby!

Już nie mogę doczekać się soboty, kiedy to po pracy wrócę do domu po walizkę i polecę na dworzec, aby pojechać do mojej K.! I jakby nie patrzeć, jadę tam do pracy (taka to podróż służbowa!). Ale kilka dni spędzonych w towarzystwie kogoś kogo teraz bardzo potrzebuję napawa mnie dużym optymizmem!

p.s Biorę udział w Październikowym projekcie fotograficznym,  efekty będzie można obejrzeć TUTAJ (już od 1 października!)

Udostępnij ten wpis

środa, 21 września 2016

Why I'm so sad?


Wraz z deszczem za oknem dopadła mnie jakaś chwilowa chandra. Z racji zbliżającej się jesieni stanowczo będę obwiniać za wszystko pogodę. Albo na serial, w którym zginęła moja ulubiona bohaterka (wcale nie obejrzałam sezonu w dwa dni, wcale..).

Myślałam, że to już koniec z moim użalaniem się nad sobą. Serio! Ile można w kółko wałkować te same tematy? W pewnym sensie ja sama mam dosyć jak po raz kolejny o nich wspominam, to co dopiero muszą przeżywać powiernicy moich nastrojów i humorów? Szczerze - współczuję im.
Ale powiedzmy, że daje sobie ostatni dzień na ponure narzekanie, a od jutra biorę się w garść!

Pan do którego mam największy sentyment (z tych wszystkich o których kiedykolwiek tutaj wspominałam!) ma dzisiaj urodziny. Więc jak na dobrą koleżankę przystało chciałam złożyć mu życzenia. Niby nic, a do napisania zwykłego smsa zbierałam się przez cały poranek, obiad i jeszcze z 5 odcinków serialu. A jak już wzięłam telefon do ręki to wena opuściła mnie szybciej niż podczas pisania licencjatu. Dziesięć razy pisałam i mazałam, pisałam i mazałam, aż napisałam coś zwykłego. Życzyłam mu przede wszystkim tego, aby był szczęśliwy. Bo chyba o to chodzi, nie?

I jak szalona zmieniam szablon, bo jakoś nic mi się szczególnie nie podoba. To też możemy zwalić na deszcz za oknem, a co!

Udostępnij ten wpis

sobota, 17 września 2016

Long break


Długa przerwa w moim nieodzywaniu się spowodowana była dużym natłokiem pracy. Jakby nie patrzeć mój dwunastodniowy maraton wciąż trwa. Ale jeszcze dziś i jutro i doczekam się wolnego poniedziałku i ogólnie luźniejszego tygodnia w pracy.

Dodatkowo dorzuciłam sobie do swojego grafiku wyjścia na siłownię oraz na ściankę i okazało się, że tak naprawdę to nie mam czasu na nic. Do tego próbowałam jeszcze utrzymywać jako takie kontakty z moimi dziewczynami, więc w domu tylko śpię i ewentualnie czasem jem.

Facetów odstawiłam już zupełnie. Nie poznałam nikogo ostatnio, kto chociaż trochę wzbudziłby moje zainteresowanie, więc odpuściłam już w ogóle. Zresztą przy moim napiętym grafiku życiowym i tak nie mam na to czasu!

A teraz idę korzystać z ostatniej godziny, którą mogę spędzić w łóżku i lecę szykować się do pracy!

Udostępnij ten wpis
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.