niedziela, 4 października 2015

Hello October!

Przyszedł październik a wraz z nim zimne poranki i wieczory. Nie rozstaję się z kubkiem termicznym, a herbatę wypijam litrami. Dzięki mojemu najstarszemu bratu mam pięć nowych, sypanych, owocowych herbat do wypicia. Przyleciały do mnie z Niemiec i są fantastyczne w smaku!

Przeleciał już pierwszy tydzień studiów, na temat pracy licencjackiej dziekanat milczy, rektor odwołał wszystkie rezerwacje sal mojego roku, nie przeczytałam żadnej książki powiązanej z moim kierunkiem czy choćby ze służbą zdrowia albo z zarządzaniem, przestałam robić notatki po pierwszym dniu i zdążyłam nie nauczyć się na pierwsze ćwiczenia. Zdecydowanie, studia się zaczęły.

W czwartek pierwszy raz od 3 lat zobaczę mojego bratanka, już nie mogę się doczekać!
Udostępnij ten wpis

piątek, 25 września 2015

Autumn

Jest i w końcu ona. Piękna, nieco chłodna jesień. Spadające liście przeplatają się z kolejną gorącą herbatą i ciepłym swetrem. Mimo iż zdarza mi się marznąć, to zdecydowanie lubię tę porę roku!

Teraz mogę odetchnąć. Dorwałam się do tego miejsca prawie po całym miesiącu nieobecności. Wrzesień okazał się intensywnym miesiącem. Praca przeplatała się ze spotkaniami z przyjaciółmi, wychodzeniem z domu i codziennym spędzaniem czasu z moim Mężczyzną.

Dziś odpoczywam, kilka godzin temu wróciłam z naszego corocznego wyjazdu na wieś. Ja i moje pięć dziewczyn. Jak co roku bawiłyśmy się w swoim towarzystwie fantastycznie. Łapałyśmy ostatnie promienie słońca siedząc w ogrodzie, wspólnie gotowałyśmy posiłki, bawiłyśmy się przy xboxie i wylałyśmy morze alkoholu. W rok rok to samo, a i tak każdy wyjazd jest magiczny. Naładowałam akumulatory na nadchodzący rok akademicki.

Wiem, że będę potrzebować mnóstwa energii. Trzeci rok studiów wiąże się z pisaniem pracy licencjackiej, do tego jeszcze praca i nie oszukujmy się, ale nie chcę pogrzebać życia towarzyskiego. I nie chcę też zaniedbać mojego Mężczyzny! Czekają mnie intensywne miesiące, ale liczę, że ze wszystkim sobie poradzę. W końcu wiara czyni cuda!
Udostępnij ten wpis

niedziela, 30 sierpnia 2015

Lazy Sunday

Włosy związane w niedbałego koka i dres to mój ulubiony niedzielny outfit. W końcu przytrafiła mi się naprawdę wolna i leniwa niedziela. Mój mężczyzna siedzi w pracy do 20, więc dopiero po tej godzinie wyjdę się z nim spotkać. To znaczy, kontynuować niedzielne lenistwo. Pewnie będziemy leżeć i jeść pizzę. Jak zawsze zresztą ;-)

Zbieram dzisiaj siły na cały nadchodzący tydzień wypełniony pracą, ścianką wspinaczkową (nasze nowe hobby) oraz wyjściami na siłownię. Najwyższa pora robić formę, bo październikowe plany wymagają od nas całkiem dobrej kondycji! Kiedyś na pewno będziemy super fit!

Ostatnie dni sierpnia są przepięknie słoneczne i ciepłe. Pomyśleć, że przez całe wakacje nie udało mi się ani razu wyskoczyć na plażę.. Ale ja już czekam na jesień, z wielką niecierpliwością!

Udostępnij ten wpis

piątek, 28 sierpnia 2015

You get what you give

Po raz kolejny próbuję osiąść gdzieś na dłużej. Gdzieś, gdzie będę mogła w spokoju przekształcić swoje myśli na słowa. Może tym razem mi się to uda!

Ostatnio pijąc gorącą herbatę (z przepięknego spersonalizowanego kubka od mojej Kasieńki) uświadomiłam sobie ile radości ostatnio spotyka mnie w życiu.
Mam cudownego mężczyznę, którego kocham ponad życie, który obsypuje mnie kwiatami, z którym się kłócę (ale zawsze godzę, a przecież o to w tym wszystkim chodzi!), którego nie wymieniłabym na żadnego innego. Poza tym, jest przystojny. Żadna nie wymieniłaby go na innego! ;-)
Mam rodzinę, która mimo wszystko jest najlepszą rodziną na świecie. 
Mam też wspaniałych przyjaciół, na których zawsze mogę liczyć.
Mam pracę, w której mogę się rozwijać. I może w najbliższym czasie nie zostanę milionerką, ale zawsze to jakiś początek!
Mam w tym roku akademickim do napisania licencjat, no ale z takim wsparciem to napiszę go w oka mgnieniu!
Ciężko w to uwierzyć.. ale mam po prostu szczęście ;-)
Udostępnij ten wpis
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.